CELE:

  • rozwijanie zainteresowania osobą i literaturą o Januszu Korczaku,
  • kształtowanie wyobraźni i uczuć dziecka,
  • nabywanie umiejętności prezentowania przygotowanego utworu przed publicznością,
  • przedstawienie życia i twórczości Janusza Korczaka.

PRZEBIEG KONKURSU

 

  1. Powitanie zaproszonych gości przez p. dyrektor

Witam serdecznie Szanownych Państwa, nauczycieli i wychowawców, witam także Was drogie przedszkolaki.

2. Przedstawienie jury

3. Wprowadzenie

W historii naszego przedszkola było wiele uroczystości i podniosłych chwil, które zapisały się w naszej pamięci. Jedna z nich to przyjęcie przez nasze przedszkole imienia Janusza Korczaka. To zobowiązuje do ciągłego poznawania jego życia i spuścizny. Rozumiemy i czujemy, że Janusz Korczak po prostu kochał dzieci, rozumiał, że mają prawo błądzić i radośnie dążyć do prawdy, mówił, że uporządkowanie świata trzeba rozpocząć od uporządkowania spraw dzieci mówił także, że dziecko nie dopiero będzie, ale już jest człowiekiem, że nie ma dzieci,są ludzie. Więc jak go nie kochać?! Dzisiejsza uroczystość, konkurs recytatorski, zorganizowana jest z okazji trwającego Roku Janusza Korczaka - patrona naszego przedszkola.

4. Zapowiedzi uczestników

  • kim był J. Korczak to dowiemy się z wiersza O Korczaku
  • wiemy już, że jedna z najbardziej znanych i popularnych książek to Król Maciuś I . Natomiast kolejny uczestnik zaprezentuje nam wiersz Bajka o Królu Maciusiu
  • wysłuchajmy teraz wiersza Janusz Korczak - wycieczka z dziećmi ostatnia
  • J. Korczak jako wybitny pedagog walczył o prawa dziecka. Z prawami ustanowionymi przez Króla Maciusia zapozna nas kolejny uczestnik konkursu

Doszliśmy do półmetku naszego konkursu, zapraszamy wszystkich na chwilkę wytchnienia. Grupa dzieci 5-letnich przygotowała taniec Polka - nutka. Zapraszamy.

  • witamy po krótkiej przerwie. Jakim człowiekiem był J. Korczak to dowiemy się z wiersza O Januszu Korczaku
  • w hołdzie Staremu Doktorowi dedykowany jest wiersz Dla Korczaka
  • jakim człowiekiem dla swoich dzieci w Domu dla Sierot był Stary Doktor?! Na to pytanie odpowie ostatni uczestnik naszego konkursu w wierszu Nasz patron.

To był ostatni nasz uczestnik. Zapraszamy jury do obrad i wyłonienia zwycięzcy. W tym czasie wszystkie dzieci zapraszamy do obejrzenia przedstawienia Prawa dziecka, przygotowanego przez dzieci 6-letnie z naszego przedszkola.

5. Wręczenie nagród dzieciom i podziękowań nauczycielkom.

6. Słodki poczęstunek.

 

2. PRZEDSTAWIENIE ,,PRAWA DZIECKA”

W OPARCIU O POWIEŚĆ JANUSZA KORCZAKA

„KRÓL MACIUŚ I”

 

Cofnijmy czas

Cofnijmy czas

Niech wróci baśń

Niech wróci baśń

Rzeczywistości na przekór

Niech przedwczorajszy wróci dzień

Gdy męczy cię dzisiejszy

I niech przypomni tamten czas

Kiedy panował tu wśród nas

Król Maciuś Pierwszy

Niech się jeszcze raz wyśni sen

Z marzeń Starego Doktora

 

Scena 1

WYWIAD Z MACIUSIEM

 

Wywiad dziennikarza z Maciusiem.

(Wchodzi lokaj)

- Królu, właśnie przybył dziennikarz gazety „Wieści Dnia”.

- Niech wejdzie.

(Wchodzi dziennikarz)

- Witaj, królu Maciusiu. Wzywałeś mnie?

-          Tak. Chciałem, abyś w swojej gazecie napisał, co postanowiłem: Postanowiłem, żeby rządził cały naród, żeby cały naród mógł powiedzieć, czego mu potrzeba. Ale naród – to nie tylko dorośli, ale i dzieci. Mamy kilka milionów dzieci – więc i one powinny rządzić.

-          Niech będą dwa parlamenty: jeden dla dorosłych – i tam będą posłowie dorosłych i ministrowie dorosłych, a drugi będzie sejm dzieci – i tam i dzieci będą posłami i ministrami. Jestem królem i dorosłych, i dzieci ,chciałbym aby dorośli i dzieci byli partnerami, aby partnerskie współdziałanie rodziców i nauczycieli korzystnie wpływało na rozwój dzieci, ale jeżeli dorośli uważają, że jestem dla nich za mały, niech sobie wybiorą dorosłego króla, a ja zostanę królem dzieci. Zapisałeś?

- Tak, Panie!

- Mam nadzieję, że wszyscy przeczytają o tym w jutrzejszym wydaniu gazety. A teraz proszę, abyś przeczytał swój tekst, a ja wysłucham i naniosę poprawki.

- Oczywiście. Oto on:

(Dziennikarz czyta)

Wszystko, co robi Maciuś – to nie są reformy. Maciuś nie jest reformatorem, ale może nim zostać. Maciuś chce zrobić tak, żeby rządził cały naród. Więc trzeba zrobić dwa sejmy: w jednym będą rządzili dorośli, a w drugim – dzieci. Niech dzieci wybiorą także swoich posłów i niech powiedzą, czy wolą czekoladę, lalki i scyzoryki, czy co innego. Może będą wolały cukierki, a może buty, a może zechcą dostawać pieniądze i każdy sobie kupi, co mu się podoba. Dzieci powinny mieć tak samo gazetę, jak dorośli, żeby tak samo co dzień wychodziła. I do tej gazety powinny pisać, co chcą, żeby król zrobił dla nich, a nie – żeby król robił to, co mu przyjdzie do głowy, bo król nie może przecież wiedzieć, co kto chce, nie może wszystkiego wiedzieć, a gazeta wie wszystko.

- Podoba mi się. Można drukować.

SCENA 2

OBRADY SEJMU


(Mówi marszałek)

- Otwieram pierwsze obrady sejmu dziecięcego. Proszę, aby głos zabrał król.

- Jesteście posłami. Do tej pory byłem sam. Chciałem tak rządzić, żeby wam było dobrze.     Ale bardzo trudno zgadnąć jednemu, co każdemu trzeba. Wam jest łatwiej. Jedni wiedzą,     co potrzebne w miastach, inni wiedzą, co potrzebne na wsi. Młodsi wiedzą, co potrzebne malcom, inni, co potrzebne starszym dzieciom. Myślę, że kiedyś dzieci z całego świata zjadą się tak, jak niedawno zjechali się królowie – i że białe, czarne i żółte dzieci powiedzą – każde, co mu potrzebne. Na przykład łyżwy niepotrzebne są czarnym dzieciom, bo u nich nie ma ślizgawki. Już robotnicy mają swój czerwony sztandar. Może dzieci wybiorą sobie zielony sztandar, bo dzieci lubią las, a las jest zielony…

(Król zwraca się do dzieci)

- Powiedzcie jak było na wsi?

(Marszałek udziela głosu posłom.)

- Ja jestem posłem i chcę odpowiedzieć, że nam wcale dobrze nie było. Nie było żadnych zabaw, jedzenie było złe, a jak padał deszcz, to się z sufitów lała na łeb woda, bo dachy były dziurawe.

- I bielizny nie zmieniali! – krzyknął ktoś.

- Pomyje nam dawali na obiad!

- Jak świniom.

- Nie było żadnego porządku.

- I zamykali za byle co w komórce.

Znów zaczął się taki krzyk, że trzeba było przerwać na dziesięć minut posiedzenie.

(Marszałek ucisza posłów)

- Proszę o spokój! Proszę o ciszę!

(Mówi Maciuś) - Posłowie, słuchajcie, od razu trudno było wszystko zupełnie dobrze urządzić, na przyszły rok będzie lepiej. Proszę, żeby posłowie mówili czego chcą.

(Znów hałas)

- Ja chcę trzymać gołębie! – krzyczy jeden.

- A ja psa!

- Żeby każde dziecko miało zegarek!

- I żeby dzieciom wolno było telefonować.

- I żeby nas nie całowali.

- Żeby nam bajki opowiadać.

- Żeby nam wolno było późno chodzić spać.

- Żeby każdy miał swój rower.

- Żeby każde dziecko miało swoją szafkę.

- I więcej kieszeni. Mój ojciec ma trzynaście kieszeni, a ja tylko dwie. Mnie się nic nie mieści, a jak zgubię chustkę do nosa, to krzyczą.

- Żeby każdy miał trąbę.

- Żeby samochodami jeździć do szkoły.

- Żeby nie było wcale dziewczynek.

- Chcę być czarnoksiężnikiem.

- Żeby każdy miał swoją łódkę.

- Żeby co dzień chodzić do cyrku.

- Żeby co dzień był śmigus.

- I prima aprilis. I tłusty czwartek.

- Żeby każde dziecko miało swój pokój.

- Żeby dawali pachnące mydło.

- I perfumy.

- Żeby każdemu dziecku wolno było raz na miesiąc stłuc szybę.

- Żeby nie było dyktanda.

- Żeby raz, przez cały dzień, dorosłym nie wolno było nigdzie chodzić, tylko dzieciom.

- Żeby nikt nie był głodny.

- Żeby wszędzie królami były dzieci.

- Żeby dorośli chodzili do szkoły.

- Żeby zamiast ciągle czekoladę, dawać pomarańcze.

- I buty. Żeby każdy miał chleb, kiełbasę i salceson.

- Żeby ludzie byli aniołami,

- Żeby każde dziecko miało swój samochód.

- Okręt.

- I dom.

- I kolej,

- Żeby dzieci miały pieniądze i żeby mogły kupować.

- Żeby, jak jest gdzie małe dziecko, żeby musiała być krowa.

- I koń.

- Żeby każdy miał dziesięć morgów ziemi.

- Żeby dzieci mogły same wybierać partnerów do zabawy,

- Żeby wszyscy ludzie byli partnerami,

- Żeby dzieci mogły ufać dorosłym,

- Żeby dorośli zgodnie współdziałali dla naszego dobra,

(Mówi marszałek)

- Zamykam posiedzenie sejmu.

(Mówi Maciuś. Zwraca się do dziennikarza)

- No dobrze. Wszystko zapisane, ale co dalej robić?

(Mówi dziennikarz)

- Trzeba ich wychować. Jutro napiszę do gazety.

(Król wychodzi. Powoli wychodzą też posłowie, rozmawiając. Dziennikarz zatrzymuje kilku posłów i pyta ich)

- Panie pośle, co panu dziewczynki przeszkadzają?

- Bo na naszym podwórku jest jedna dziewczyna, to z nią rady nie można dać sobie.         Sama zaczepia, a jej, co zrobić, żeby ją tylko ruszyć, zaraz zaczyna wrzeszczeć i leci na skargę. I ona tak ze wszystkimi.

(Dziennikarz zatrzymał drugiego posła)

- Dlaczego, pan panie pośle, nie chce, żeby pana całować?

- Żeby pan miał tyle ciotek, co ja, to by się pan nie pytał. Wczoraj były moje imieniny. To mnie tak wyśliniły, że zwymiotowałem całą leguminę z kremem. Jak dorośli lubią się całować, niech się sami całują, a nam niech dadzą spokojów, bo my tego nienawidzimy.

(Dziennikarz zapisał)

- A pan, panie pośle. Czy istotnie ojciec pana, ma tyle kieszeni?

- No, niech pan liczy. W spodniach dwie kieszenie z boku i jedna z tyłu. W kamizelce cztery małe kieszonki i jedna w podszewce. W marynarce dwie w podszewce, dwie z boku i jedna w górze. Na wykałaczkę ojciec ma osobną kieszeń, a ja na klipę nie mam nawet kieszeni.           A jeszcze mają szuflady biurka, szafy i półki. I potem się chwalą, że nic nie gubią i że u nich jest porządek.

 

SCENA 3

W Pałacu

 

( Maciuś)

- Felek, Felek przynieś papier, kałamarz, pióro.

( Felek)

- Już się robi! Do kogo będziemy pisać?

( Maciuś)

-Nie będziemy pisać żadnych listów Felku. Spiszemy prawa, które będą chronić dzieci.

(Król Maciuś zwraca się do Ministrów )

–Nic nie zrobię sam, potrzebna mi pomoc. Panowie ministrowie, co radzicie? Słyszeliście postulaty! Dzięki wspólnemu działaniu możemy zrobić to najlepiej.

(Ministrowie szepczą, naradzają się, obradują)

(Maciuś)

- Dziękuje za wspólne obrady.

Scena 4

Ulica, przechodnie

(Gazeciarz)

-Najświeższe wiadomości!

Król Maciuś uchwalił Konwencję Praw Dziecka!

Łobuziaki mają przywileje!

(Przechodnie kupują gazety i odczytują prawa dzieci)

Dorosły I

-Dzieci mają prawo być ze swoją rodziną!

Dorosły II

- Mają prawo do wystarczającej ilości pożywienia i czystej wody!

Dorosły III

- Dzieci nie wolno wykorzystywać jako taniej siły roboczej i jako żołnierzy!

Dorosły IV

- Nikt nie ma prawa je krzywdzić, bić ,poniżać!

Dorosły V:

-Dzieci muszą mieć prawo do mówienia w ich własnym języku, do wyznawania swojej religii!

Dorosły VI

- Mają prawo do bezpłatnej nauki!

Dorosły VII

- Dzieci mają prawo do opieki zdrowotnej!

Dorosły VIII

Mają prawo do zabawy!

Dorosły IX

-Mają prawo do tajemnic i własnego zdania!

Wszyscy dorośli

- Dzieci mają prawo do tego, by być kochane!

Dziecko

Niech się wreszcie każdy dowie

i rozpowie w wielkim świecie,

że dziecko to także człowiek,

tyle tylko ,że jeszcze mały.

Dlatego mądry król,

Król Maciuś Wspaniały

chcąc odmienić ich los

spisał mądre prawa,

by w potrzebie z nich korzystały.

(Wychodzi Minister Kultury, rozwija ogłoszenie i czyta)

- Uwaga, uwaga, aby uczcić Prawa dziecka Król Maciuś ogłasza wielki bal .

( wchodzą dzieci z tańcem dworskim)